Stracha Mam

Witaj w świecie grozy

„Satan, come to us!”

Kiedy Rob Zombie ogłosił, że planuje zrobić swój pierwszy, autorski film, na twarzach wielu krytyków pojawiły się uśmiechy oznaczające ironię i politowanie. Historia ruchomych obrazów pokazuje nam całą gamę gwiazd muzyki, które być może za namową producentów a być może wierząc w swoje nieograniczone zdolności twórcze, postanowiły zmierzyć się z filmem, stając za kamerą lub też przed jej obiektywem. Historia pokazuje nam również jak często takie przedsięwzięcie okazuje się wyjątkowo fatalnym posunięciem (pamiętacie kreację Davida Bowiego w „Labiryncie” albo filmy z udziałem Madonny?). Jednak w roku 2003 nikomu już nie było do śmiechu. Na srebrny ekran trafił pierwszy film upiornego Robka „Dom 1000 trupów”, w którym zagrała również ładniejsza część duetu państwa Zombie, Sheri Moon. Film wzbudził falę kontrowersji bowiem okazało się, że muzyk zafundował swoim wielbicielom jazdę bez trzymanki pełną krwi, tortur, bólu, krzyków i zaskakujących zwrotów akcji z Doktorem Satanem na końcu, jako wisienką na torcie. Kampowa konstrukcja filmu pozwalała Zobiemu na wprowadzenie dowolnej ilości kolejnych czarnych bohaterów, przez co widz skazany był na oglądanie tego niesamowitego dzieła z szeroko otwartymi ustami (do dziś nie wiem ilu członków liczyła sobie rodzina Firefly).

Lords_Of_Salem_BTS2_1_28_13-1Po porażającym debiucie Zombie, zasmakowawszy w sukcesie, chcąc znów zaszokować odbiorców, postanowił nakręcić sequel pierwszego filmu tworząc „Bękarty diabła”. Niestety magia poprzedniego dzieła gdzieś uleciała a sama fabuła stała się bardzo namacalna odbiegając tym samym od majaków z sennego koszmaru (być może dlatego, że tu liczba bohaterów była ściśle określona, zaś cała stylizacja kina drogi nie pozwalała na popuszczenie wodzy fantazji). Rob jednak nie odpuścił i postanowił na swój horrorowy warsztat wziąć większe dzieło, stworzone przez doświadczonego reżysera, Johna Carpentera. Niestety „Helloween” nie do końca wyszło. Gabaryt legendarnego działa przerósł możliwości muzyka. Co dziwne, reżyser postanowił się nie poddawać i stworzył w kilka lat później „Helloween II” . Produkcja ta znów przyniosła więcej złego niż dobrego. Fani zarzucili Zobiemu odstępstwo od kanonów klasyki, co w rezultacie sprawiło, że samozwańczy reżyser-muzyk porzucił kamerę na cztery lata (nie licząc reżyserii filmu animowanego, serialu oraz krótkiej komedii). Dopiero pod koniec kwietnia tego roku mogliśmy zobaczyć najnowsze dziecko reżysera, pełnoprawny film grozy „Lords of Salem”.

Salem-Witches-1024x578Prezenterka radiowa Heidi (Sheri Moon Zombie) otrzymuje drewnianą skrzynkę zawierającą płytę zespołu „Lords”.  Dosyć ciężka w odbiorze muzyka znajdująca się na płycie okazuje się mocno oddziaływać na płeć piękną na czele z naszą bohaterką, która pod wpływem nietuzinkowych dźwięków przeżywa wizje w których widzi sabat czarownic czczących nie kogo innego jak Szatana.  Czarny Pan ma oczywiście swoje plany wobec prezenterki i nie odpuści dopóki Heidi nie zrobi tego co on każe.

Lords_Of_Salem_3_21_13Od samego początku widać, że film miał niski budżet, więc jeśli napalcie się na wielkie bestie we mgle albo spektakularne wybuchy, możecie sobie darować złudne nadzieje. Brak tu również gęsto ścielącego się trupa. Jest za to co innego, coś czego w ostatnio w horrorach brakuje, czego szukać jak ze świecą, czego w kinie gatunkowych jak na lekarstwo – pojawia się groza. Groza jest wszechobecna i widać ją tym bardziej, że występuje ona w zestawieniu z mocno przerysowanymi scenami (Nasza bohaterka prawie wyrzuca zgubną płytę ale w ramach „girl power” przybija piątkę sekretarce i pełna animuszu zabiera na przekór żartującym mężczyznom krążek do domu). Z jednej strony życie Heidi, jej przyjaciele, jej powiedzenia („Have a good one!”) są wyjęte niczym z rednekowej kariny, która w nieudolny sposób pretenduje do bycia klasą średnią, z drugiej zaś strony przeżywane przez nią wizje balansują na granicy mistycyzmu ocierającego się o sferę sakrum. Wystarczy przypomnieć tu niesamowitą scenę wejścia do pokoju w którym przy akompaniamencie „Requiem” Mozarta, bohaterka wchodzi po schodach w pełnej przepychu złotej sali balowej tylko po to aby na końcu stopni spotkać rachitycznego, pokurczonego Szatana.

12-the-lords-of-salem„Lords of Salem” to powrót Zombiego do dawnej świetności. Widz skazany jest na łaskę i niełaskę reżysera, gdyż z biegiem fabuły wizje Heidi stają się coraz bardziej sugestywne, przez co tracimy poczucie czasu i rzeczywistości. Jedyne co namacalne w tym gąszczu czasowych elips i odrealnień to prosty ale z rozmysłem zastosowany podział fabuły na dni tygodnia. Bez tych mocnych podziałów można by się całkowicie zatracić w kwaśnych ucieczkach bohaterki w świat sabatowych koszmarów.

foto-the-lords-of-salem-6-025Na uwagę zasługuje również postać Szatana. Nie jest to wielki kozioł z sabatu w filmie „Devil rides out”, wpływowy prawnik kuszący władzą i bogactwem z „Adwokata diabła” czy dandysowski Peter Stormare w białym fraku o ubłoconych nogach. Szatan jest niski, plugawy, komiczny i oszpecony ogniem. W dodatku nie mówi po ludzku i komunikuje się za pomocą dwóch dziwnych organicznych lin wyrastających z jego klatki piersiowej. Przyznam, że byłem zachwycony. Dawno nie widziałem tak udanej i tak oryginalnej kreacji.

foto-the-lords-of-salem-9-019„Lords of Salem” to istna perełka na panteonie horrorwych przygód tego roku. Po sporej ilości klap, kiedy wielokrotnie wątpiłem w dobre kino gatunkowe („Ostatni egzorcyzm”, „Mama” czy „Kronika opętania”), pojawiają się dwie bardzo mocne pozycje. Najpierw rewelacyjny remake „Evil dead”, a zaraz po nim jak na zamówienie oryginalny, nietuzinkowy, bezprecedensowy „Lords of Salem”. Miejmy nadzieję, że trwający rok przyniesie nam jeszcze więcej tak wspaniałych dzieł. Gorąco polecam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on Maj 8, 2013 by in Recenzja and tagged , , , , .

Strachamam – Pinterest

Poster Perversion

Kocham dziwne kino

Kocham dziwne kino!

Panorama Kina

Cinema Frankenstein

Strach ma skośne oczy

Kategorie

Stracha Mam

Witaj w świecie grozy

DVD Commentary

From action movies to zombie flicks, sharing filmmakers' commentary on the films you love

AtmoWorks

A World Away, Worlds Within

The Dollar Horror Blog

A Celebration of All Things Spooky and Weird

Confessions Of A Christian Freak

[the various brain droppings, rants and general wackiness of Uncle NecRo]

Radio of Horror Blog

The Longest Running Horror Show in New England

Stigmatophilia's gore splattered corner of insanity.

Horror, Gore, Exploitation, Trash, Cult Movies; Reviews, Interviews, Music and More...

AnythingHorror.com

Horror Movies, Horror News, and So Much More

The Horrifically Horrifying Horror Blog

Inspiring ghouls of the fictional world of horror everywhere.

The B-Horror Blog

HORROR MOVIES: THE GOOD, THE BAD AND THE VERY, VERY UGLY...

Funky Jeff

Music&lifestyle worth writing about...

MAGIVANGA - magazyn kultury niepokornej

"Nigdy nie było dla mnie wystarczająco dziwnie." - Hunter S. Thompson

HORROR RISES FROM SPAIN

You Spanish horror podcast

Świątynia Krzyku

Poezja Kosmicznego Horroru

%d blogerów lubi to: