Stracha Mam

Witaj w świecie grozy

Nieoczekiwana zmiana ról w chatce z piernika

Era horroru, w której napięcie tworzone za pomocą światła i cienia oraz muzyki, odeszła do lamusa bezpowrotnie. Z ekranu atakują nas zmutowani członkowie rodzin, żyjący gdzieś w dziczy stanu Wisconsin, glamour wampiry wolące zagłębiać się raczej w niekończących się rozmowach na temat egzystencji i miłości, niż czaić się na niczego nie spodziewające się ofiary, czy odgrzewane, mniej lub bardziej udane, reaktywacje potworów, które przerażały publiczność w latach 70 i 80. Tym chętniej, w ramach zrobienia sobie krótkiej przerwy od współczesnych filmów w których często i gęsto brak sensownego pomysłu na fabułę, sięgam po oryginalne produkcje z lat przeszłych. Ostatnio wpadłem na „The Innocents” z roku 1961 i postanowiłem odświeżyć sobie tę produkcję.

The Innocents 3

Film zaczyna się dość zaskakująco. Pojawia się czarny ekran, słychać śpiew dziecka. Zacząłem się zastanawiać czy mój odtwarzacz się aby nie zepsuł. Po chwili okazuje się, że wszystko jest w porządku a na ekranie pojawia się logo 20th Century Fox. Rozpoczyna się film. „The Innocents” to historia guwernantki, która zostaje zatrudniona do opieki nad dwojgiem dzieci – Florą i Milesem. Oboje są sierotami a opiekujący się nimi wuj postanowił pozostawić je na w swojej wiejskiej posiadłości, gdzie głównie zajmuje się nimi prowadząca dom, Pani Grose. Po przyjeździe, guwernantka – Pani Giddens(w tej roli znakomita Deborah Kerr), jest świadkiem serii niezwykłych zdarzeń, które mają miejsce w wielkiej posesji, co sprawi, że zaczyna podejrzewać obecność duchów.

Historia „Niewiniątek” ujrzała światło dzienne po raz pierwszy w 1898 roku. Autorem fabuły jest Henry James, który opublikował ją pod tytułem „The Turn of the screw” („W kleszczach lęku”). Książka doczekała się licznych adaptacji, w tym operowej w 1954, w postaci sztuki telewizyjnej z Ingrid Bergman (1959), aż w końcu doszło do sfilmowania, czyli „The Innocents”, która to adaptacja została okrzyknięta najdoskonalszą. Później ukazała się całkiem pokaźna ilość prób reaktywacji tekstu na srebrnym ekranie – wystarczy tu chociażby przypomnieć „Innych” z Nicole Kidman, jednak żadna z nich nie mogła się równać z filmem Jacka Claytona. Clayton był w tym czasie uznanym producentem, ale był to jego trzeci raz w roli pełnoprawnego reżysera (warto wspomnieć, że film „Niewinni” był wielkim sukcesem a Claytonowi powierzono później zrobienie ekranizacji „Wielkiego Gatsbego”).

deborah_kerr_the_innocents_uk_dvd_4

To co już na początku uderza, to muzyka. Jeszcze zanim na ekranie pojawia się logo producenta, słyszymy melancholijną piosenkę śpiewaną przez Pamelę Franklin, grającą rolę Flory, „O Willow Waly”. Melodia i piosenka, napisane specjalnie na potrzeby filmu przez Georgesa Aurica, przewijają się przez cały film – raz nucone przez Milesa, innym razem wydobywają się z pozytywki, innym razem świszcze je wiatr. Celem piosenki jest wzbudzenie niepokoju a nawet strachu – jest to zabieg wprost mistrzowski.
We lay my love and I
Beneath the weeping willow
But now alone I lie
And weep beside the tree
Singing „Oh willow waly”
By the tree that weeps with me
Singing „Oh willow waly”
Till my lover returns to me

We lay my love and I
Beneath the weeping willow
But now alone I lie
Oh willow I die
Oh willow I die…

W „The Innocents” próżno szukać diabła, demonów, szalonej rodzinki czy żądnych krwi wampirów. Nie ma tu eksplodujących flakami ciał ani krwi. Zamiast tego straszy nastrój, gra światła, cienie sunące się po ścianach. Dominuje tu gotycki, mroczny klimat w entourage wielkiej i przygnębiającej posiadłości na bagnach, gdzie często wiatr otwiera wielkie okiennice a burze zdarzają się praktycznie każdej nocy. Cała intryga poprowadzona jest po mistrzowsku. Widz sam nie wie co powoduje działaniami guwernantki, chęć ukarania dzieci czy też ochrona ich przed duchami. Ponadto nie do końca jesteśmy pewni, czy Pani Giddens mówi prawdę, czy też jest osobą o wyjątkowo bogatej wyobraźni, na której stary dom płata figle.

innocents4

„W kleszczach lęku”, lub „The Innocents” to film wyjątkowy. Mimo, że akcja nie jest wartka, brak tu ostrego montażu czy szybkiej pracy kamery, historia wciąga jak mało która. Znaleźć tu można niesamowity klimat, potęgowany muzyką i wspomagany cudowną grą aktorską, tak dorosłych, jak i dzieci. Film polecam wszystkim fanom horrorów, którzy nade wszystko stawiają sobie dobre dialogi i oryginalną fabułę.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on Grudzień 5, 2012 by in Recenzja and tagged , , , .

Strachamam – Pinterest

Poster Perversion

Kocham dziwne kino

Kocham dziwne kino!

Panorama Kina

Cinema Frankenstein

Strach ma skośne oczy

Kategorie

Stracha Mam

Witaj w świecie grozy

DVD Commentary

From action movies to zombie flicks, sharing filmmakers' commentary on the films you love

AtmoWorks

A World Away, Worlds Within

The Dollar Horror Blog

A Celebration of All Things Spooky and Weird

Confessions Of A Christian Freak

[the various brain droppings, rants and general wackiness of Uncle NecRo]

Radio of Horror Blog

The Longest Running Horror Show in New England

Stigmatophilia's gore splattered corner of insanity.

Horror, Gore, Exploitation, Trash, Cult Movies; Reviews, Interviews, Music and More...

AnythingHorror.com

Horror Movies, Horror News, and So Much More

The Horrifically Horrifying Horror Blog

Inspiring ghouls of the fictional world of horror everywhere.

The B-Horror Blog

HORROR MOVIES: THE GOOD, THE BAD AND THE VERY, VERY UGLY...

Funky Jeff

Music&lifestyle worth writing about...

MAGIVANGA - magazyn kultury niepokornej

"Nigdy nie było dla mnie wystarczająco dziwnie." - Hunter S. Thompson

Świątynia Krzyku

Poezja Kosmicznego Horroru

%d blogerów lubi to: