Stracha Mam

Witaj w świecie grozy

Dzieciaki bez reprymendy

Coraz ciężej o dobry horror. Po wielkim bumie na rekonstrukcje dzieł przeszłych w kinach coraz rzadziej pojawiają się sensowne propozycje, na które warto wydać pieniądze. Brak pomysłów na dobry scenariusz, to największy zarzut jaki można postawić przed reżyserami nowego pokolenia. Dlatego pełen nadziei wybrałem się na nowy film Scotta Derricksona, którego „Sinister” zagościł na srebrnym ekranie w zeszły piątek. Jak zapowiadał sam autor, jego nowa produkcja miała nieść zmianę, nową jakość w horrorze a scenariusz miał być niepowtarzalny – słowem zostałem znęcony wizją czegoś, czego do tej pory nie widziałem.

Swoje zacięcie do horroru reżyser ujawnił w roku 2000. Wtedy to postanowił zmierzyć się z prawdziwym tytanem gatunkowym – serią „Hellraiser”. Zapewne wielu z Was pamięta wielkie oczekiwania związane z częścią „Inferno”, która podzieliła fanów na tych, którzy uważali ją za arcydzieło oraz tych, którzy oskarżyli Derricksona o zerwanie z dotychczasową konwencją piekielnego cyklu.

Druga produkcja reżysera również nie obeszła się bez echa. „Egzorcyzmy Emily Rose” weszły do kina w roku 2005. W tym czasie temat opętania przezywał swój renesans. Pojawił się nieudolny „Egzorcysta: Początek” z Izabellą Skorupko, który mimo bazowania na wielkim pierwowzorze nie osiągnął spodziewanego sukcesu czy przyzwoity „Demon prawdziwa historia”. Film niósł ze sobą wielkie oczekiwania – zwiastun wyglądał zachęcająco. Mieliśmy w końcu zobaczyć cos nowego w kwestii wypędzania diabła z ciała młodej dziewczyny. Niestety – nie udało się (nie będę się rozpisywał o Emilii Rose, być może za jakiś czas poświęcę jej dłuższy tekst).

Udany czy nie, film zyskał rozgłos. Po kasowym sukcesie, Derrickson otrzymał szansę zrobienia remaku klasycznego filmu sci-fi „Dzień w którym zatrzymała się Ziemia” z 1957 roku. Niestety, pomimo gwiazdorskiej obsady oraz wielomilionowego budżetu, film nie okazał się sukcesem a reżyser postanowił wrócić na łono horroru.

Wykorzystanie dzieci w horrorze to sprawa stara jak sam gatunek. Przerażanie niewinnością to jeden z bardzie popularnych zabiegów na jakie możemy się natknąć w twórczości reżyserów opowieści z dreszczykiem. Scenariusz zwykle jest prosty jak konstrukcja cepa: dzieci są złe i choć wyglądają jak małe aniołki w bezwzględny sposób eliminują swoich przeciwników. Zwykle bohater filmu jako jedyny widzi, że coś jest nie tak ale sam nie wierzy w swoje przypuszczenia w stosunku do nieletnich, lub też inni z jego otoczenia uważają go za niespełna rozumu – w końcu te biedne dzieci nie są w stanie skrzywdzić nikogo. Dzieci w celu pokreślenia swojej niewinności posiłkują się łzami, krzykami i wołaniem „mama”. Plot znany chociażby z kultowego „The Innocents” z 1961 czy „Bad seed” z 1956 roku. Potem temat grozy w wykonaniu dziecięcym był eksploatowany w przeróżny sposób. Z godnych polecenia warto wspomnieć o kosmicznej grupie uczniaków z „Wioski przeklętych” z 1960 roku, „Lśnieniu” Kubicka w którym straszyły czające się w holu Hotelu Overlook duchy bliźniaczek, czy „Sierocie” pod którą podszywał się rumuński karzeł.

Niestety „Sinister” przy tych rewelacjach wypada co najwyżej blado. Już sama historia trąci myszką. Opisujący prawdziwe zbrodnie pisarz (Ethane Hawk) przeprowadza się wraz z rodziną do nowego domu, gdzie ma nadzieję stworzyć kolejny bestseller. Na strychu znajduje pudełko wypełnione 8 mm taśmami z nagraniami ukazującymi morderstwa popełnione na poprzednich właścicielach. Na każdym filmie pojawia się niezidentyfikowana postać oraz dziwny symbol. Z czasem oglądania odkrywa, że podobne niebezpieczeństwo zaczyna zagrażać jego rodzinie.
Na „Sinistera” czekałem dobre parę miesięcy. Zwiastun wyglądał smakowicie, był intrygujący i zapowiadał zupełnie nową jakość w kinie grozy. Od razu spodobał mi się pomysł na połączenie motywu zabójczego filmu z „Ring” i wykorzystania historii morderczych dzieci. Jakie to fajne, pomyślałem, że ktoś bierze się za zupełnie nową historię. Po projekcji entuzjazm zniknął. Ale po kolei. To co uderza najbardziej to rola Ethane Hawka, dla którego ten film jest najwyraźniej zrobiony. Nie schodzi z głównego planu nawet na sekundę, przez co historia rodzinna zostaje mocno spłaszczona i odchodzi gdzieś na boczny tor. Banalny scenariusz jest mocno przewidywalny a włączenie do niego babilońskiego demona jest niczym zakpienie z inteligencji odbiorcy filmu. To wszystko można by jeszcze wybaczyć – w końcu jest to film wpisujący się w nieprzewidywalny gatunek zwany horrorem. Jednakże największy zarzut w stosunku do filmu jest taki, że nie jest on w ogóle straszny. Twórcy „Sinistera” starają się na siłę przekonać do autentyczności bohaterów, stawiając ich w pod bramkowych sytuacjach życiowych, jak kryzys rodzinny, po czym porzucają wątek i co najgorsze, w ogóle go nie kontynuują. Nawet postać Mr. Boogie nie jest innowacyjna. Babilońskie bóstwo to temat, który aż prosi się o puszczenie wodzy fantazji. Zamiast tego dostajemy hybrydę Jokera z maską mordercy z serii „Piła”. Film mocno mnie znudził, toteż postanowiłem prześledzić opinie Internautów na jego temat i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że zyskał on sporą rzeszę fanów, którzy w bardzo pochlebny sposób opisują działo Derricksona.

Co ciekawe, w przerwach między kręceniem horrorów, w karierze reżysera pojawił się epizod, w którym pisał scenariusz dla filmu Wima Wendersa „Kraina obfitości”. Być może ani horror, ani sci-fi, nie jest jego domeną i powinien zająć się kręceniem dział spod znaku dramatów. Ale to ocenicie już sami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on Listopad 28, 2012 by in Recenzja and tagged , , , .

Strachamam – Pinterest

Poster Perversion

Kocham dziwne kino

Kocham dziwne kino!

Panorama Kina

Cinema Frankenstein

Strach ma skośne oczy

Kategorie

Stracha Mam

Witaj w świecie grozy

DVD Commentary

From action movies to zombie flicks, sharing filmmakers' commentary on the films you love

AtmoWorks

A World Away, Worlds Within

The Dollar Horror Blog

A Celebration of All Things Spooky and Weird

Confessions Of A Christian Freak

[the various brain droppings, rants and general wackiness of Uncle NecRo]

Radio of Horror Blog

The Longest Running Horror Show in New England

Stigmatophilia's gore splattered corner of insanity.

Horror, Gore, Exploitation, Trash, Cult Movies; Reviews, Interviews, Music and More...

AnythingHorror.com

Horror Movies, Horror News, and So Much More

The Horrifically Horrifying Horror Blog

Inspiring ghouls of the fictional world of horror everywhere.

The B-Horror Blog

HORROR MOVIES: THE GOOD, THE BAD AND THE VERY, VERY UGLY...

Funky Jeff

Music&lifestyle worth writing about...

HORROR RISES FROM SPAIN

You Spanish horror podcast

Świątynia Krzyku

Poezja Kosmicznego Horroru

%d blogerów lubi to: